środa, 29 kwietnia 2015

Indyjska bransoleta

Daaaaawno mnie nie było. Nie żebym nic w tym czasie nie robiła - wprost przeciwnie - powstało u mnie ostatnio kilka prac, innych, nowych, tylko czasu na zdjęcia i umieszczanie wszystkiego w internecie zwyczajnie mi brak. Zrobiłam jednak postępy, zdjęcia są już zrobione więc mam nadzieję będzie z górki... Zacznę od indyjskiej bransolety, którą zrobiłam z myślą o wyzwaniu na blogu modelinamojehobby.blogspot.com pt. Wyzwanie dziesiąte: Szlakami Kultur - Indie.

http://modelinamojehobby.blogspot.com/2015/04/wyzwanie-indie.html

Temat bardzo mi się spodobał i od razu wiedziałam co będę robić - biżuterię oczywiście :) Po pierwsze dlatego, że w tej dziedzinie czuję się po prostu najlepiej i w tym kierunku chciałabym się rozwijać. Po drugie wybór ten wydał mi się oczywisty jeśli chodzi o kulturę Indii. Nie ma chyba osoby, która nie kojarzyłaby chociaż przepięknej biżuterii indyjskiej, kolczyków, ozdób różnego rodzaju i bransolet i naszyjników :) Nawiasem mówiąc biżuteria indyjskia często oprócz funkcji dekoracyjnej posiada też wiele znaczeń i zawiera bogatą symbolikę.
Mój wybór padł na bransoletę. Po pierwsze dlatego, że chyba w żadnej innej kulturze na świecie nie spotyka się takiej różnorodności wśród bransolet, co w Indiach. Bransolety symbolizują energię słońca. Hinduskie kobiety noszą na każdym z nadgarstków najczęściej od 8 do 12 bransolet :)

W mojej bransolecie wykorzystałam symbol Indii - kwiat lotosu:  narodowy kwiat, który uznawany jest w Indiach za roślinę świętą i zapewniającą szczęście. Dodatkowo zainspirowałam się tatuażami Mehndi, które zdobią  głównie ręce i nogi hinduskich kobiet. Wykorzystałam również symbol dłoni Fatimy- podpatrzonej właśnie na jednym z tatuażu, która choć jest właściwie symbolem pojawiającym się w krajach arabskich pojawia się też czasem w kulturze Indii i ma na celu odpędzenie "złego oka" czyli rzucanego uroku, klątwy, itp.
To się naprodukowałam ;) a teraz czas na konkrety: 

Tak bransoleta wyglądała przed wypaleniem:



A tak po: 








 
Bransoletka została wykonana z czarnej modeliny Cernit, a do uzyskania metalicznych kolorów użyłam pigmentów. Pasuje na nadgarstek o obwodzie ok. 19 cm lub szerszy, a jej szerokość to ok 4 cm. Duuuużo poszło materiału i nieźle się nadziubałam (na szczęście uwielbiam takie dziubanie) ale mam nadzieję, że było warto.
Pracę jak już wspominałam zgłaszam na wyzwanie szlakami kultur - Indie  na blogu MMH.

Zapraszam Was również na mój profil na FACEBOOKU :) miło na bieżąco wiedzieć jak się coś podoba i jakoś tak działa na mnie "budująco", że ktoś lubi to co robię ;)





4 komentarze: